Gry planszowe w życiu małego dziecka; Przykłady ćwiczeń motoryki małej; Terapia ręki w pigułce; Adaptacja dziecka w przedszkolu; Wpływ gier i zabaw na rozwój dziecka. MAŁE RĄCZKI – WIELKI ROZWÓJ; Wiosenne aktywności dla dzieci; Jak radzić sobie z zachowaniami trudnymi u dzieci ? Jak zaangażować dzieci w przygotowania do świąt?
Ślub i Wesele (5925) 2,3,raz rybki w morzu brały ślub pluskAŁA woda plusk plusk plusk anato pan wielorybwpadł i całe towarzystwo zjadł albo raz skały w
Rybki Raz rybki w morzu brały ślub (rysujemy na plecach dziecka faliste linie) i tak chlupały: chlup, chlup, chlup. (lekko stukamy w nie rozluźnionymi dłońmi) A wtem wieloryb wielki wpadł (masujemy całe plecy) i całe towarzystwo zjadł. (mając rozpostarte dłonie ściągamy palce do środka)
Vay Nhanh Fast Money. TEMATYKA TYGODNIA : „WAKACJE !” To już ostatni dzień w tym tygodniu wspólnych zabaw. A więc dziś?…. 1.”Masaż na dobry humor.” „Rybki”– masaż relaksacyjny. Wykonanie masażu na plecach rodzeństwa/ rodzica do słów : – Raz rybki w morzu brały ślub- rysują na plecach faliste linie., – i tak chlupały: chlup, chlup, lekko stukają w plecy rozluźnionymi dłońmi, – a wtem wieloryb wielki wpadł- masują całe plecy, . i całe towarzystwo zjadł- lekko szczypią w plecy. 2. „Rybka” – praca techniką origami ( składanie kółek wg. podanego wzoru) 3.„Będę o was pamiętać!” – rozmowa na temat powodów wysyłania listów i kart pocztowych na podstawie doświadczeń dzieci i opowiadania „Letnie opowieści – listy i pocztówki. Właśnie siedzę na balkonie. Mama położyła na posadzce koc, przyniosłam zabawki, poduszki. Bawię się dobrze, choć tęsknię za moimi koleżankami i kolegami z przedszkola. Słyszę szczekanie psa i patrzę na dół. – Mamo, idzie do nas pan listonosz! Czy mogę zejść i spytać, czy ma coś dla nas? – Chodź, Aduniu, pójdziemy razem. Za chwilę wracamy z kupką listów, kartek, ulotek reklamowych, druków. Przeglądam kolorowe widokówki, odwracam je i widzę znajome litery: A…D…A – Mamo, ta karta jest do mnie, i ta też, i ta. Nawet list jest do mnie! Idę ze swoją korespondencją na balkon. Rozkładam ją na kocu i liczę, ile mam pocztówek: 1… 2… 3… 4 i list. To ile razem? Pięć! Najpierw biorę list. Po drugiej stronie koperty, na trójkątnej klapie jest napisane: KA… RO… LI… NA. Czytam jeszcze raz. Te literki przecież znam, a nie mogę ich złożyć. Czytam szybciej początek i już wiem! Ten list napisała Karolina. – Mamusiu! Karolina przysłała mi swoje zdjęcie, jak pływa w dmuchanym różowym kółku – flamingu! – wołam do mamy po otwarciu listu. Razem z mamą próbujemy odszyfrować rysunki, które narysowała na kartce. Co chciała mi przekazać? – Tu widać dwie dziewczynki pływające w basenie, a wokół nich serduszka. Już wiem, pewnie chciałaby, abyśmy poszły razem do parku wodnego, i że bardzo mnie lubi! – domyślam się. – Pójdziemy tam razem, mamo, proszę! – Dobrze, już dobrze, córeczko! – mówi mama, a ja mocno ją ściskam za szyję. – Doskonale radzisz sobie z czytaniem swojej poczty. Mama idzie do kuchni, a ja rozszyfrowuję dalej. Czytam, od kogo jest widokówka ze zdjęciem gór: K… U… B… A. To łatwe: Kuba. Narysował dziewczynkę w zielonej czapce i chłopca z opaską na jednym oku. Już wiem – z Kubusiem zawsze bawiłam się w Piotrusia Pana. Pewnie tęskni za mną (w rogu narysował czerwone serce) i wspomina naszą zabawę. Pocztówka z widokiem morza jest od: A… G… A – oczywiście od Agi. Agnieszka mówiła mi, że jedzie nad morze. Narysowała huśtawki i zjeżdżalnie. Często razem bawiłyśmy się na pla- Tydzień 40. Wakacje! Plac zabaw = Czterolatek = Przewodnik metodyczny cz. 2. 312 cyku. Napisała też jakieś cyfry w serduszku. To pewnie numer telefonu jej rodziców. Poproszę mamę i do niej zadzwonię. Biorę do ręki kartę z rysunkiem psa na hulajnodze i już wiem, od kogo ona jest. Odwracam i czytam: K… A… C… P… E… R. Tak, zgadłam – od Kacpra. On uwielbia jeździć na hulajnodze i się wygłupiać. Po drugiej stronie narysował: niebieskie fale, żaglówkę z sercem na maszcie i chłopca. Już wiem, pewnie pływał łódką. Ostatnia widokówka przedstawia las i domek. Odwracam i czytam: K… A… M… I… L… A. To od Kamili! Na tej stronie są cztery małe rysunki w kwadracikach: grzyby, wiewiórka, poziomki, serce. Już wiem, co to znaczy. – Mamusiu, napisali do mnie Karolina, Aga, Kuba, Kacper, Kamila. Wszyscy mnie lubią i tęsknią za mną! – Teraz już wiesz, jak przyjemnie jest dostawać listy i pocztówki. – Wiem! Teraz biorę kredki i odpisuję im. Na pewno często użyję czerwonego koloru. Rodzic zadaje pytania: -Kogo zauważyła Ada, gdy bawiła się na balkonie? -Co on przyniósł? – Od kogo Ada dostała list, a od kogo pocztówki? – Co pisały do niej dzieci? -W jaki sposób pisały dzieci? -Po co piszemy listy i kartki? -W jaki jeszcze sposób można do siebie pisać? 4„Wakacyjna pocztówka” – praca z graficzne Żegnamy się oczywiście piosenką „ Kolorowe lato” Udanego weekendu 🙂
i jeszcze z tego watku Agusiek napisał(a):No właśnie, czasem mi pomysłów brak jak zabawić to moje kilkumiesięczne dziecię. Pogooglałam i trochę znalazłam :) Może się komuś jeszcze przyda, a może macie jakieś swoje sprawdzone zabawy Sroczka kaszkę warzyła. Bierzesz w swoją dłoń rączkę dziecka i mówisz: „Tu, tu, tu sroczka kaszkę warzyła, dzieci swoje karmiła. Temu dała do dzbanuszka, temu dała do garnuszka, temu dała na miseczkę, temu dała na łyżeczkę. A temu nic nie dała, tylko – frrrr – odleciała”. Przy słowach „tu, tu, tu” kreślisz kółka we wnętrzu dłoni dziecka, możesz też delikatnie w nią stukać. Potem, przy słowach: „Temu dała do dzbanuszka, temu dała do garnuszka...” masujesz poszczególne paluszki – przeciągasz po nich swoimi palcami, delikatnie ugniatasz itd. Gdy robisz „frrrr”, przebierasz palcami w powietrzu (jakbyś grała na pianinie) i przesuwasz rękę jak najdalej, naśladując ptaszka. Dotykanie wnętrza dłoni dziecka uwrażliwia je i sprawia, że coraz częściej rozluźnia zaciśnięte piąstki. A gdy dotykasz paluszków maluszka, powoli buduje w umyśle mapę swojego ciała. Próbując Cię naśladować, uczy się jednocześnie panować nad własnymi rękami. Kosi, kosi łapci. Bierzesz rączki malca w swoje dłonie i łączysz je w rytm piosenki: „Kosi, kosi łapci, pojedziem do babci, babcia da nam mleczka, a dziadek ciasteczka”. Przy tej zabawie pokazujesz dziecku, że ma ręce i może robić z nich użytek. Gdy samodzielnie zaczyna klaskać, doskonali koordynację. Uczy się również mówić (rymy!). Trumf, trumf Misia Bela. Z dwu-, trzyletnim dzieckiem możesz się bawić także w „Trumf, trumf Misia Bela, Misia Kasia Konfacela. Misia a, Misia be, Misia Kasia Kon-Fa-Ce”. Sadzasz malca na kolanach tyłem do siebie i trzymasz jego ręce. Pomagasz mu „wcelować” w dłonie siedzącego naprzeciwko taty. Przy słowach „trumf, trumf” tata i maluch (z Twoją pomocą) dwukrotnie klaszczą w dłonie, a potem na przemian łączą swoje ręce (prawa z prawą, lewa z lewą, zupełnie tak, jakby przybijali „piątkę”). Jedzie, jedzie pan, pan... Sadzasz malca na kolanach przodem do siebie. Trzymając go, recytujesz tekst: „Jedzie, jedzie pan, pan, na koniku sam, sam. Przez góry, przez góry, przez lasy, przez lasy, róóóów!”. Rytmicznie, ale lekko podrzucasz go na kolanach. Przy słowie „rów” rozłączasz swoje nogi, by maluszek mógł „wpaść” w powstałą w ten sposób przestrzeń (oczywiście przez cały czas trzymasz go pod paszkami). Zabawa doskonali zmysł równowagi i jest ważna dla rozwoju układu nerwowego dziecka. I wierszyk o sroczce: Sroczka kaszkę warzyła i ogonek sparzyła prędko dzieci po wodę dam wam kaszki w nagrodę Temu dała na łyżeczkę temu dała na miseczkę temu dała w rondeleczek temu dała w garnuszeczek a temu nic nie dała tylko tylko frrrrrr poleciała i usiadła tu (dotykamy noska dziecka) tu raz tu dwa , tu raz tu dwa (jak się to mówi to dotyka się dziecko na raz w ramię na dwa w dłoń) aaaaa tu zimna woda (i wtedy łaskoczemy dzieciaczka pod paszkami) Agusiek napisał(a):I wierszyk o Panu: Jedzie, jedzie pan, pan, na koniku sam, sam. Za nim jedzie chłop, chłop, na koniku hop! hop! Jedzie, jedzie ba-ba i z konika spa-da! ewasia napisał(a):Wierszyki masazyki (ze strony tvn - style) Czapla Chodziła czapla po desce, opowiedzieć ci jeszcze? Chodziła czapla... Dziecko zwrócone do nas twarzą. Spacerujemy palcami wskazującymi po ręce dziecka. Na życzenie dziecka – kontynuujemy (na całym ciałku dziecka). Tu płynie rzeczka Tu płynie rzeczka, Tędy przeszła pani na szpileczkach. Tu stąpały słonie I biegały konie. Wtem przemknęła szczypaweczka, Zaświeciły dwa słoneczka, Spadł drobniutki deszczyk. Czy Cię przeszedł dreszczyk? Wzdłuż kręgosłupa rysujemy z góry na dół falistą linię; szybko kroczymy po plecach opuszkami palców wskazujących; powoli kroczymy wewnętrzną stroną dłoni; szybko, z wyczuciem stukamy dłońmi zwiniętymi w pięści; delikatnie szczypiąc wędrujemy po plecach na skos; powoli zataczamy dłońmi koła, aż poczujemy ciepło; leciutko stukamy opuszkami palców na dole pleców dziecka niespodziewanie, delikatnie szczypiemy dziecko w kark Maszyna do pisania Wkręcamy papier do maszyny do pisania. Wygładzamy kartkę papieru i piszemy: „A...B...C..., kropka, przecinek” i... przesuwamy wałek. Dziecko leży na brzuszku / siedzi zwrócone do nas plecami, ostrożnie „przekręcamy” uszka dziecka do przodu. Gładzimy plecy wewnętrzną stroną dłoni, piszemy palcem duże litery: A, B, C, stawiamy kropkę, przecinek. Chwytamy dziecko za głowę, z wyczuciem, lecz stanowczo przechylamy je na bok, tak aby – asekurowane przez nas – przewróciło się. i jeszcze inne znajduja sie tu Joasia_D napisał(a):Przyszła myszka Przyszła myszka do braciszka. Tu zajrzała, tam wskoczyła, a na koniec tu się skryła. na plecach dziecka wykonujemy posuwiste ruchy opuszkami złączonych palców; lekko drapiemy dziecko za jednym uchem, następnie za drugim; wsuwamy palec za kołnierzyk *** Pajączek Wspinał się pajączek po rynnie. Spadł wielki deszcz i zmył pajączka. Zaświeciło słoneczko Wysuszyło pajączka, rynnę i... Wspinał się pajączek po rynnie... kroczymy palcami po plecach dziecka, od dołu ku górze; przykładamy do nich obie dłonie i szybko przesuwamy je w dół; masujemy plecy ruchem okrężnym, aż poczujemy ciepło; zaczynamy od początku *** Tu płynie rzeczka Tu płynie rzeczka, Tędy przeszła pani na szpileczkach. Tu stąpały słonie I biegały konie. Wtem przemknęła szczypaweczka, Zaświeciły dwa słoneczka, Spadł drobniutki deszczyk. Czy Cię przeszedł dreszczyk? wzdłuż kręgosłupa rysujemy z góry na dół falistą linię; szybko kroczymy po plecach opuszkami palców wskazujących; powoli kroczymy wewnętrzną stroną dłoni; szybko, z wyczuciem stukamy dłońmi zwiniętymi w pięści; delikatnie szczypiąc wędrujemy po plecach na skos; powoli zataczamy dłońmi koła, aż poczujemy ciepło; leciutko stukamy opuszkami palców na dole pleców dziecka niespodziewanie, delikatnie szczypiemy dziecko w kark Joasia_D napisał(a):Jesień Drzewom we włosy dmucha wiatr, A deszczyk kropi: kap, kap, kap. Krople kapią równiuteńko, Szepczą cicho: "mój maleńki", Śpij już, śpij, już śpij, już śpij; Leci listek, leci przez świat Gdzieś tam na ziemię cicho spadł. Leci drugi, leci trzeci, Biegną zbierać listki dzieci. No, a potem wszystkie liście Układają w piękne kiście. dziecko jest zwrócone do nas plecami, dmuchamy w jego włosy; delikatnie opukujemy jego plecy; głaszczemy dziecko po włosach i ramionach; wodzimy opuszkami po plecach dziecka; lekko naciskamy jedno miejsce; wędrujemy opuszkami palców dwa razy; szybko, z wyczuciem stukamy wszystkimi palcami; głaszczemy dziecko po plecach. ewasia napisał(a):i jeszcze kilka, do tych niestety nie mam opisu ale zawsze mozna cos wymyslic PLACEK Baba placek ugniatała, wyciskała, wałkowała raz na prawo, raz na lewo potem trochę w przód i w tył: żeby placek dobry był. Cicho... cicho... placek rośnie w ciepłym piecu u babuni. A gdy będzie upieczony każdy brzuszek zadowoli. IDZIE PANI, WIETRZYK WIEJE Idzie pani tup tup tup, dziadek z laską stuk stuk stuk, skacze dziecko hop hop hop, żaba robi długi skok. Wietrzyk wieje fiut fiut fiut, kropi deszczyk chlup chlup chlup, a grad w szyby łup łup łup. Świeci słonko, wieje wietrzyk, pada deszczyk czujesz dreszczyk? LIST DO BABCI Kochana Piszę ci, że mamy w domu Kotek chodzi, kotek skacze, kotek drapie, kotek chrapie. Składamy list, naklejamy znaczek i zanosimy na pocztę. LIST DO CIOCI HALINKI Do cioci Halinki: Posyłam ci malinki, maliny kłują, drapią, spadają i się rozgniatają. Pakujemy maliny do pudełka, naklejamy taśmę, znaczek, przybijamy pieczątkę i wysyłamy. IDZIE, IDZIE Idzie, idzie stonoga, stonoga, stonoga, a tu...noga. Idzie, idzie malec, malec, a tu... palec. Idzie, idzie koń, koń, koń, atu...dłoń. Leci, leci sowa, a tu...głowa. PRAWA-LEWA Posmaruję prawą nogę, żeby poszła w długą drogę, nakremuję lewą nogę, bo na jednej iść nie mogę. Twoją małą, prawą nóżkę wnet położę na poduszkę, a dla twojej lewej nóżki mam masażyk na paluszki. Pomasuję ci paluszki u twej małej, lewej nóżki. Prawa nóżka też je ma. Kto je pomasuje? Ja! MYSZKA I SER Skrobie serek myszka mała, bardzo dużo naskrobała. Teraz ser do norki niesie, a część na wózeczku wiezie. Równo w norce go rozkłada, myszek cieszy się gromada, z apetytem gładzą brzuszki aż z radością tupią nóżki. A gdy serek cały zjadły do sny szybko się pokładły. ewasia napisał(a):Zabawy paluszkowe ZAJACZEK Tutaj są zajączka uszy. (Podnosimy zajęcze uszy. Po pewnym czasie, gdy dziecko osłucha się już z wierszykiem zachęcamy je by nas naśladowało.) A tu jego nos. (Dotykamy swojego kciuka. Potem dotykamy noska dziecka lub prosimy aby nam pokazało, gdzie go ma.) W taki sposób kica, (Zginamy i wyprostowujemy kilkakrotnie rękę w nadgarstku. Prosimy dziecko, aby też tak spróbowało.) Gdziekolwiek się znajduje. W taki sposób przymila się, (Przytulamy zajączka do swojej brody, głaszczemy palcami policzek dziecka i zachęcamy je, aby odwzajemniało ten czuły gest.) Zamyka oczy i idzie spać, (Zamykamy swoje oczy. Prosimy by dziecko zrobiło to samo co zajączek.) Ze schowanymi łapkami. (Głaszczemy zajączka. Chowamy rączki dziecka pod kołderkę. Całujemy serdecznie dziecko. ) RĄCZKA Ten pierwszy- to nasz dziadziuś. A obok- babunia. Największy- to tatuś. A przy nim- mamunia. A to jest- dziecinka mała! Tralalala la la... A to- moja rączka cała! Tralalala la la...! (Początkowo mamy dłoń zwiniętą w pięść, odginamy kolejno palce, zaczynając od kciuka.
dodano: "Raz rybki w morzu brały ślub. Chlupały wodą hlup, hlup, hlup. A wtedy wieloryb wielki wpadł. I całe towarzystwo zjadł"
raz rybki w morzu brały ślub